Za parę godzin wyjdziemy z domu i ruszymy na Fabryczny. Liczymy na to, że o 4 rano będzie można podstemplować bilety. Potem Warszawa, Budapeszt, a tuż przed 16.00 Ateny. Spod lotniska rusza metro. Musimy wysiąść w centrum, udać się na któryś róg do sklepu z farbami. Stamtąd mamy odebrać klucze do mieszkania, w którym spędzimy pierwszą noc. Cała reszta jest zdecydowanie mniej zaplanowana. Ahoj!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz