czwartek, 6 lutego 2014

Agadir - nie jedźcie tam

Trafiliśmy tu trochę przypadkiem. Mieliśmy tylko się przesiąść do autobusu na wschód, ale utknęliśmy z noclegiem.
Ponad pół godziny szukaliśmy zarezerwowanej w necie miejscówki. Okazało się po prostu, że w realu nazywa się zupełnie inaczej. A wygląda podobnie źle. Na szczęście było nam wszystko jedno.
Rano, po krótkim spacerze, mogłam już powierzchownie ocenić Agadir jako idealne połączenie Sopotu z Kutnem.
Zniszczone przez trzęsienie ziemi, całkowicie i bez pomysłu odbudowane miasto jest celem zimowych wycieczek dla starszego pokolenia. Nie wiem, co ich tu przyciąga. Jest drogo i brzydko. A to, co jest tu dobre, jest o wiele lepsze w innych częściach kraju.
Nie dajcie się zwieść promocjom Ryanaira. Nie przyjeżdżajcie tu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz